test opony ranger wtb
Lato nas w tym roku nie rozpieszczało, za oknem więcej deszczowych niż słonecznych dni. Nastroje są już raczej jesienne. Niektóre z moich ulubionych tras rowerowych zamieniły się w błotniste, trudne do przejechania ścieżki, po których ciężko jest przejechać kołami obutymi w semi slicki. W poszukiwaniu jakiegoś antidotum na te śliskie niespodzianki, z kartonu wyciągnąłem gumy WTB Ranger TCS Light/Fast Rolling w rozmiarze 2.0, które producent określił mianem uniwersalne. Czy podołały panującej aurze? Zapraszam do przeczytania testu.   

Tadeusz Pietrzak 

ranger bieznik test
BUDOWA

Testowaną WTB Ranger zbudowano w oparciu o "firmową" dwuskładnikową mieszankę Dual Compound DNA Rubber. Zastosowano lekki karkas Lightweight Casing oraz aramidową linkę Race Casing.  Czoło bieżnika wykonano z twardszej mieszanki gumy, dzięki czemu opona posiada mniejsze opory toczenia i wykazuje się zwiększoną trwałością. Boczne ścianki zbudowano w oparciu o miękką mieszankę gumy, której zastosowanie poprawia kontrolę trakcji i przyczepność opony. Dzięki technologii TCS Light, opona przystosowana jest do bezproblemowej konwersji na bezdętkę. Jeśli chodzi o układ bieżnika, to jest on – można powiedzieć – dość standardowy. Środkowe klocki ułożone są naprzemiennie w układzie jeden - dwa - jeden, tworząc tym samym dość zwarty szereg. Natomiast krańcowe rozmieszczone są nieco luźniej i wystają poza balon opony. Klocki bieżnika są ponacinane dzięki czemu zwiększono ilość krawędzi roboczych stykających się z nawierzchnią, zapewniając tym samym dodatkową przyczepność bez zwiększania oporu toczenia opony.  Klocki w środkowej części bieżnika posiadają nacięcia w poprzek czoła, natomiast boczne nacięto zgodnie z kierunkiem obrotu opony.

wtb ranger bieznik

Producent zaleca stosowanie dość wysokiego ciśnienia w przedziale od 2.4bar do 3.8bar. Po napompowaniu do zalecanego przez producenta ciśnienia, czoło opony staje się wyraźnie zaokrąglone. Suwmiarka pokazała 50,5mm szerokości mierzone na bocznych klockach i 48,7mm na balonie. Producent gwarantuje nam wagę 670g, i dokładnie taką samą wartość pokazała moja waga. Jak widać nie jest to najlżejsza opona w swojej klasie, ale z drugiej strony ilość gumy powinna mieć przełożenie na wytrzymałość i szybkość zużycia.

wtb ranger waga

Wg producenta WTB Ranger przeznaczona jest do użytkowania w bardzo zróżnicowanym terenie oraz w szerokim zakresie warunków pogodowych: od suchych i twardych do mokrych i lepkich powierzchni. Jednym słowem jest to opona uniwersalna. WTB Ranger występuje w szerokiej gamie wariantów. W katalogu znajdziemy wersje 27.5" i 29" o szerokościach od 2.0 aż po wersje "plus" 3.0 przeznaczonych dla Bikepackingu. Ba! Producent pomyślał również o "braciach mało kiszkowcach" i przygotował dla nich wersję 26" w rozmiarze 2.8" i 3.0". Przy pierwszym macaniu czuć, że Ranger to kawałek gumy z małą gęstością oplotu TPI. Opona wykonana bardzo przyzwoicie, co specjalnie nie zaskakuje biorąc pod uwagę uznaną na świecie markę.  

 wtb opona ranger pomiar

 

TEST

WTB Ranger uszczelniła się niemal natychmiast przy użyciu mleczka Trezado i zwykłej stacjonarnej pompki. Testowana opona znalazła swoje miejsce na obręczy WTB KOM o szerokości wewnętrznej 21mm. Na pierwszy ogień poszedł asfalt i szutrowe ubite ścieżki. WTB Ranger zaskakująco szybko toczy się po utwardzonej nawierzchni, zwłaszcza biorąc pod uwagę bardziej agresywny wygląd bieżnika jak i sam ciężar gum. Na płaskich odcinkach trasy zaokrąglony profil opony umożliwia szybkie rozpędzanie się, chociaż ze względu na jej wagę musimy włożyć w to nieco więcej siły. Taki profil pozwala nam lepiej wyczuć granicę przyczepności na luźnym podłożu i podczas ostrego hamowania. Ranger szczególnie dobrze czuje się na "szybkich" ubitych szlakach, gdzie odwdzięcza się nam niskimi oporami toczenia i bardzo przyzwoitą trakcją. Hamowanie jest pewne i szybkie, bez utraty kontroli nad torem jazdy. W piaszczystych połaciach opona grzęźnie, najlepiej jest rozpędzić się przez nie i zapomnieć o skręcaniu. Do głębszego wchodzenia w zakręty na nieznanej gumie podchodziłem na początku z dużą dozą ostrożności. Po kilku próbach terenowych okazało się jednak, że Rangersy radzą sobie w zakrętach bardzo przyzwoicie, mimo relatywnie niewielkiej objętości. Szybkie zmiany toru jazdy, czy ścinanie zakrętów nie wywoływało strachu. Wąski profil opony oraz dość agresywny bieżnik zapewniał dobre trzymanie zwłaszcza na ubitej szutrowej powierzchni. Podobnie było w warunkach mokrych i błotnych, gdzie mały balon opony ułatwiał bieżnikowi zadanie, którym jest dobranie się do przyczepnego podłoża. Opona bardzo pewnie zachowywała się w mokrych i błotnych sekcjach różnych tras. Panowanie nad rowerem i kontrola skrętów była bardzo dobra. Owszem zdarzały się jej uślizgi ale były one możliwe do opanowania. Błotne kałuże nie stanowiły dla niej poważniejszego wyzwania, gdyż opona oczyszcza się nad wyraz dobrze i z łatwością dociera do niższej warstwy o lepszej przyczepności.

wtb ranger opinia

Jednak w głębokim, kleistym błocie opona "ginęła" z kretesem tracąc przyczepność i kontrolę trakcji. Ale nie czarujmy się, w takich warunkach poradzi sobie tylko specjalista od "mokrej roboty" z odpowiednim protektorem. Objętościowo opona prezentuje się raczej skromnie, rozmiar 2.0 nie pozwala nam na jakieś większe eksperymenty z doborem ciśnienia. Przy tak małym balonie raczej trudno jest znaleźć optymalne ciśnienie, które zapewniłoby nam odpowiedni komfort i tłumienie. Dlatego długie trasy wymagających maratonów nie są domeną tej opony. Również w technicznie trudnym terenie brakowało mi trochę jej objętości. Jadąc poprzez wystające kamloty i korzenie zastanawiałem się ... minąć przeszkodę czy po niej po prostu przejechać, ryzykując dobicie opony i ewentualne jej rozcięcie. W takim terenie opona odbijała się od przeszkody zamiast się po niej przetoczyć. Oczywiście jakiś "rock garden" jest do pokonania, gdyż opona dość pewnie trzyma się chropowatej powierzchni skały, ale wymaga to od kierującego uwagi i szybkiej reakcji przy wyborze trasy. Z tego też powodu radzę precyzyjnie dobierać relatywnie niskie wartości ciśnienia, bo po prostu łatwo możemy oponę dobić. Mi osobiście parę razy się to zdarzyło, gdy eksperymentowałem z ciśnieniem, ale obyło się bez konsekwencji. Zresztą ten fakt jakoś specjalnie mnie nie dziwi bo gumy w Rangerach jest całkiem sporo i naprawdę trzeba nieźle przyłożyć, aby ją rozciąć. Przejechanych ponad 1000km nie odcisnęło wyraźnego piętna na bieżniku, wszystkie klocki są w komplecie, a na większości z nich widoczne są jeszcze firmowe nacięcia. Dotychczas nie zawiodłem się na oponach WTB wykonanych w oparciu o mieszankę Dual Compound DNA Rubber, dlatego wróżę im przejechanie jeszcze kilku tysięcy km.

wtb ranger review

test opon wtb ranger

Opinia

Moim zdaniem WTB Ranger jest jedną z ciekawszych pozycji wśród opon typu all terrain, która z pewnością zaspokoi potrzeby kolarzy jeżdżących cross country. Bardzo dobrze spisze się w warunkach mokrych i suchych szutrowych, o ile odrzucimy wszelkie ekstremum  warunków pogodowych oraz terenowych. Są to opony wyścigowe, które z założenia nie służą do ostrego katowania w górach. Ranger może być również gumą do codziennego użytku, możemy śmiało wykorzystać ją jako oponę kierunkową, a na tył założyć coś bardziej "komfortowego" i zbudować jakiś wszechstronny set. W moim przypadku było to połączenie WTB Ranger i Nine Line. Jako że jestem człowiekiem ceniącym sobie wygodę i komfort, nie liczącym każdego dodatkowego grama w rowerze, następny sezon zaliczę z oponami WTB Ranger TCS Light/Fast Rolling ale tym razem w rozmiarze 2.25".    

 

Tagi opony cross country, test opon MTB, test opon WTB, opony uniwersalne, opony na każdy teren, opony WTB, WTB Ranger, opony XC